W Diecezja, Ewangelizacyjna

Szczęść Boże.
Po takich rekolekcjach chciałoby się wykrzyczeć światu Miłość Boga do człowieka, Jego Miłosierdzie i Jego Moc. Chciałoby się wykrzyczeć całemu światu swoją wiarę, swoją radość ze spotkania z Jezusem. Chciałoby się wykrzyczeć, że byłem, byłam na Oazie Ewangelizacji w Rokitnie. Ta radość nie może zostać pod korcem. Ma świecić, ma być solą, ma być wykrzyczana i może być pięknym świadectwem i zachętą do udziału w takich rekolekcjach. No właśnie, czemu tego nie zrobić? Postaramy się pisać, jak najmniej, od siebie. Niech wybrzmią głosy uczestników, ich przemyślenia, ich świadectwa. Wykrzyczymy całemu światu, że byliśmy na Oazie Ewangelizacji w Rokitnie:-).

„Wykrzykujcie Bogu, wykrzykujcie Królowi, klaszczcie w dłonie i hymny śpiewajcie…” https://www.youtube.com/watch?v=CH_mz_fFHgc

„Zaraz po rekolekcjach jechaliśmy w Beskidy na dalszą część urlopu. Mieliśmy pokój z pięknym widokiem na góry i Jezioro Klimkowskie ale jakoś nie robiło to na mnie takiego wrażenia, jak powinno. Myślami cały czas byłem w Rokitnie…(zresztą jestem do tej pory). Utwierdziłem się w przekonaniu,że urlop poświęcony na rozwój duchowy jest dla mnie najlepszym wypoczynkiem. Przejeżdżając przez woj.lubuskie zobaczyłem pola, trochę lasu i małe wsie i miasteczka. Stwierdziłem, że nic tu ciekawego nie ma…Jakże się myliłem! Z chęcią przejadę ponad 700km i przez „pustynię” lubuską, żeby dojechać do Oazy spokoju, kontemplacji i modlitwy, jaką jest dla mnie Rokitno! Teraz, jak się modlę do Maryi, to tylko do Cierpliwie Słuchającej. Wielkim przeżyciem i motywacją do przemyśleń było dla mnie ćwiczenie w grupach, aby powiedzieć trzy dobre cechy naszych współbraci. Jak to dobrze się mówi i słucha o kimś dobre rzeczy. Bóg właśnie takimi, z tymi dobrymi cechami, nas widzi, a potem dopiero nasze grzechy. Czemu ja-człowiek tak nie robię! Zazwyczaj ludzi nieznanych określa się negatywnie, nie widzi się ich dobrych cech! Panie Boże, pomóż mi, abym nie oceniał ludzi po wyglądzie albo po krótkiej znajomości. Teraz próbuję, patrząc na ludzi, widzieć w każdym dobro…”
Piotr – Pruszcz Gdański

„Wykrzykujcie Bogu, wykrzykujcie Królowi, klaszczcie w dłonie i hymny śpiewajcie…”

„Bardzo cieszę się, że jest w nas po rekolekcyjny power, bowiem ja również doświadczam obecności Pana w moim życiu….kiedy ja się modlę do Maryi – również mam przed oczyma Panią Rokitniańską i jej otwarte ucho: na moje prośby, podziękowania i biadolenie, kiedy coś nie wyszło. Chciałabym podziękować Panu za to, że wyzwala mnie od moich bożków, za to, że daje mi łaskę codziennego potwierdzania – tak, tego chcę. Chcę Boże, abyś tylko Ty był Panem moich myśli, słów, postępowania. Chcę, abyś był Panem mojej wiary i zwątpień. Chcę, abyś był Panem mojego ciała, zdrowia, potrzeb.Chcę tego tak bardzo, jak w Rokitnie podczas nabożeństwa, bo wiem, że nie będzie we mnie autentycznej wiary, przesyconej obecnością Boga, jeśli nie pozwolę mu działać.Bardzo staram się, aby być znakiem obecności Boga w moim życiu. Staram się widzieć drugiego człowieka, tak jak widzi mnie Bóg, czyli dostrzegać przede wszystkim piękno, z którym Bóg stworzył każdego człowieka.I wiecie co, najlepsze w tym wszystkim jest to, że Pan Bóg uczynił w moim życiu w czasie trwania rekolekcji o wiele więcej niż się spodziewałam. Chwała Panu!!!”
Ewa – Zielona Góra


„Wykrzykujcie Bogu, wykrzykujcie Królowi, klaszczcie w dłonie i hymny śpiewajcie…”

„…jest taka ciekawa opowiastka (księdza Pawlukiewicza na youtubie -polecam): kobieta skarżyła się lekarzowi, że jej synek jest taki jakiś osowiały, depresyjny itp. Lekarz zalecił tabletki i powiedział, żeby dała je synkowi. Za pewien czas lekarz przyjechał na wizytę i pyta jak tam synek, czy się coś poprawiło. Kobieta odpowiada, że tak, troszeczkę, synek stał się bardziej rozmowny, więcej się bawi. Lekarz postanowił obejrzeć i zbadać chłopca; zobaczył, że synek bawi się tabletkami, układa sobie z nich różne postacie. Mówi – kobieto: te tabletki należy dać synkowi, by je połknął!!!
Często tak jest z nami: na rekolekcjach poznajemy wielu ciekawych i wartościowych ludzi. Trochę nam to pomaga.
Musimy jednak połknąć te tabletki, tzn. przylgnąć do krzyża Chrystusa, by naprawdę te rekolekcje przynosiły oczekiwany i długotrwały skutek!”
Halinka i Piotr – Żary

„Wykrzykujcie Bogu, wykrzykujcie Królowi,klaszczcie w dłonie i hymny śpiewajcie…”

„Jadąc na rekolekcje w Rokitnie myślałam sobie, że oddalenie od miejskiego zgiełku i pośpiechu, pewnie spokój i cisza, dadzą mi okazję, aby pobyć przy Bogu i odpocząć fizycznie. Nie nastawiałam się na zmiany, przecież jestem wierząca, staram się iść Jego drogą, potrzebuję tylko odnowienia więzi albo ich zacieśnienia.
Spokojnie weszłam w rytm rekolekcyjny, ale od początku zaczęły towarzyszyć mi myśli i sprawy, które starałam się dotychczas od siebie oddalać.
Ważnym momentem dnia była codzienna Eucharystia. Odprawiana we wspólnocie osób, które wiedzą, że to najpiękniejsze i najdoskonalsze spotkanie z Panem, mogła być głęboko przeżywana. Treści ewangeliczne i ich wyjaśnienia przekazywane przez ks. Przemka dotykały właśnie tych spraw, których wcale nie miałam ochoty rozważać, ale które potrzebowałam uporządkować i przemyśleć. Teraz wiem, że właśnie dlatego tylko te jedne rekolekcje pasowały do naszych planów wakacyjnych. Potrzebowałam tego czasu, aby usłyszeć te słowa, aby się nad nimi zastanowić. Wieczorne spotkania modlitewno – adoracyjne pozwoliły mi wejść w głęboką relację z Panem, doświadczyć Jego miłości i opieki…
…Zajęcia w grupach kolejny raz dały mi możliwość poznać różnorodne drogi prowadzące do Pana. Wspólne dzielenie się własnymi przemyśleniami i doświadczeniami było bardzo ubogacające i mobilizujące do pracy. Kiedy na koniec dzieliliśmy się własnymi świadectwami, okazało się, że każdy podczas tych kilku dni, w różnych sytuacjach został dotknięty przez Pana w takim stopniu, w jakim to było możliwe, albo w jakim na to pozwoliliśmy. Wierzę w dobre owoce tego dotknięcia w naszym życiu, tylko nie cofajmy się i pozwólmy Mu działać.
Ewa i Piotr – Poznań

„Wykrzykujcie Bogu, wykrzykujcie Królowi, klaszczcie w dłonie i hymny śpiewajcie…”

„Dla mnie czas Rekolekcji był wyjątkowy. Jezus każdego dnia pozwalał mi odkryć nową siebie, spotkania przedpołudniowe również „nowego męża”. Ewangelie tak znane, a jednocześnie tak daleko wykraczające poza naszą świadomość. Piękny przekaz księdza Przemka i zaangażowanie całym sobą pozwoliły mi zrozumieć na nowo, co Chrystus ma mi do powiedzenia. Podczas jednego z wieczornych spotkań ks. Przemek przytaczając nam przykład Pasterza, który wraca w góry po jedną owieczkę wypowiedział słowa, że „Boża miłość jest tak wielka, że aż nielogiczna”. Uświadomiłam wtedy sobie, że Pan Bóg wciąż się po mnie wraca, że mimo, iż zbaczam z drogi, która jest jedyną i najlepszą to On mi ciągle udowadnia Swą miłość i daje kolejne szanse. Teraz na pewno bardziej świadomie będę mogła je wykorzystać…”
Justyna – Radom

„Wykrzykujcie Bogu, wykrzykujcie Królowi, klaszczcie w dłonie i hymny śpiewajcie…”

„To wspaniałe, że Piotr obudził nas po rekolekcjach i zmobilizował do działania. Wielkie dzięki!!! Minęło już wystarczająco dużo czasu, żeby wrócić do zawodowych obowiązków, udomowić się w ciepłych bamboszach i usadowić w wygodnym fotelu z filiżanką ciepłej kawy. A wtedy najłatwiej zapomnieć, co Pan Bóg mówił, działał i czego dotykał podczas rekolekcji. A przecież tylko dzielenie się tym żywym doświadczeniem Jego obecności pozwoli nam zachować, a właściwie pomnożyć otrzymany dar. Tylko aktywne szukanie Pana w najprostszych czynnościach, codziennych gestach, uśmiechu żony, oczach męża, radości dziecka, promieniach słońca pozwoli nam uradować się tym wszystkim, czego Bóg już dokonał i otworzyć się na całe bogactwo łaski, którą dopiero chce wylać. Nie można zamknąć ciepłych wspomnień w puszce, którą otwiera się od czasu do czasu. Trzeba iść dalej, szukać Pana tam, gdzie On jest. A przecież jest w każdym z nas. Trzeba pozwolić Panu wchodzić głębiej, uzdrawiać i dotykać, pozwolić Jemu działać tak, jak chce. Według Jego scenariusza.”
Irena (moja żona:-)) – Zbąszynek

Oaza Ewangelizacji odbyła się w dniach 6 – 13 sierpnia w Rokitnie. Były to pierwsze takie rekolekcje w naszej diecezji dla rodzin, małżeństw. Pięć przepięknych dniu, pełnych wspólnej modlitwy, odkrywania Pana Boga w drugim człowieku, wspólnej zabawy. Dzień wycieczkowy – Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Świebodzinie, figura Chrystusa Króla, Paradyż. Moderatorem był ksiądz Przemek Janicki wspomagany przez kleryka Adriana Nowickiego. Uczestniczyło 12 małżeństw i rodzin. Jak Pan Bóg da, będą następne:-). Imiona autorów tych świadectw oraz miejsca ich zamieszkania celowo nie zostały zmienione:-). Wszystkim dziękujemy za podzielenie się swoimi wrażeniami. Aby nie ujawniać szczegółów programu rekolekcji usunęliśmy wiele osobistych przemyśleń. Dziękujemy księdzu Józefowi Tomiakowi za gościnę.
Pozdrawiamy w Panu. Irena i Waldek Trypuccy.